Strefa.pro

Portale z branży nieruchomości: nie jest tak źle

Wczorajszy tekst traktujący o znaczących spadkach liczby odwiedzin w serwisach nieruchomościowych wywołał szybką reakcję po stronie portali. Dla przypomnienia: wedle danych Senuto liczba wyszukiwań haseł związanych z nieruchomościami w wyszukiwarce Google spadła o 44,9%. Portale, które wypowiedziały się na temat spadków twierdzą zgodnie, że aż tak źle nie jest.

Źródło: Otodom / Similarweb.

Najszybciej moje doniesienia zdementował portal Otodom. Wedle danych portalu, opartych o narzędzie Similarweb, ruch w analogicznym okresie spadł tylko o 16% dla Domiporty, i o nie więcej niż 40% dla Morizona. Otodom i Nieruchomości Online zanotowały spadki zbliżone do przewidywań publikowanych przez osoby z szeroko rozumianej branży internetowej. W obecnej sytuacji ruch mniejszy o 25% to nadal rewelacyjny wynik, więc stwierdzenie, że „nie jest źle” ma potwierdzenie w liczbach.

Dane zaprezentowane przez Otodom pokrywają się z raportem opublikowanym przez Nieruchomości Online. Tutaj portal wprost przyznaje się do spadków w granicach 20-30% i publikuje stosowne statystyki. Nieruchomości Online jako jedyny z portali, do których zwróciłem się z prośbą o opinię wypowiedział się również na temat spadku ilości zapytań. Według nich spadek ten jest proporcjonalny do spadku ruchu, a to mogło by oznaczać, że jakość ruchu na stronie nie uległa pogorszeniu. Wniosek: jeśli jest ruch na stronie, to będą i zapytania, a jak będą zapytania, to pośrednicy i prywatni ogłoszeniodawcy mogą liczyć na transakcje.

Konkretnymi danymi nie pochwalił się portal Szybko.pl, ale z co najmniej dwóch powodów warto wspomnieć również o nich. Po pierwsze: Wojtek Kosiński z Szybko.pl napisał pod moim postem z linkiem do artykułu, że przedstawione w nim tezy to „kompletna bzdura”. Przedstawiciele innych portali byli bardziej dyplomatyczni, ale chyba też po części widzą znaczące osłabienie na rynku. Z perspektywy Szybko.pl rynek ten wygląda dziś zupełnie inaczej. Portal twierdzi, że notuje lepsze wyniki niż kiedykolwiek. Dotyczy to zarówno odsłon ogłoszeń jak i ilości zapytań. Tezę tą potwierdza również Bartek Głuchowski z Adradar. Podczas transmisji LIVE na Facebooku, którą miałem przyjemność wczoraj poprowadzić pod brandem Szkolenia Nieruchomości Bartek stwierdził, że z jego statystyk wynika, iż nowym liderem na rynku biorąc pod uwagę przyrost ilości unikalnych ogłoszeń agencji nieruchomości jest Szybko.pl.

Do czasu publikacji tego tekstu nie otrzymałem żadnej odpowiedzi od wydawców portalu Morizon.pl. Nie zakładam tutaj złej wiary. Sam wiem, że praca zdalna utrudnia życie.

Pośrednicy i właściciele firm z branży nieruchomości zdają się nie podzielać optymizmu portali. W komentarzach na facebookowych grupach piszą oni, że liczba transakcji jak i zapytań zmalała niemal do zera. Jaka jest prawda? Wiem, że gdzieś tam są osoby, które muszą pilnie sprzedać nieruchomość, lub chcą jakąś kupić. Jeśli portalom uda się skutecznie połączyć z tymi klientami, to może skala upadłości i likwidacji firm w naszej branży nie będzie większa, niż w innych sektorach gospodarki. W trudnych czasach trzeba bez emocji patrzeć na dane, ale po godzinach pracy optymizm jest jedynym lekarstwem.

EDIT: Adradar wyjaśnia wyniki portalu Szybko.pl.

(…) przeanalizowaliśmy nowo dodane, niepublikowane nigdzie wcześniej oferty mieszkań na sprzedaż. W tygodniu między 16 a 22 marca, czyli już w trakcie lockdownu, agencje wprowadziły na rynek 2237 mieszkań, co jest spadkiem o niemal 60% (!) w stosunku do tygodnia 2-8 marca. Na portalu szybko.pl pojawiło się w tym czasie 756 unikalnych mieszkań (unikalnych to znaczy takich, których nie ma na żadnym innym portalu). Wcześniej było to 1636. Spadek „tylko” o 54%. W tym czasie dotychczasowy niekwestionowany lider osiągnął 563 ofert (wcześniej – 2008 mieszkań). Spadek o 72%.

Krzysiek Derdzikowski

Krzysiek Derdzikowski

Z rynkiem nieruchomości związany od 2006 roku. Doświadczenie zbierał podczas pracy dla największego biura nieruchomości w kraju, jak i podczas rozwijania lokalnych oddziałów kilku nowych firmy w branży. Aktualnie Manager Ds. Strategii I Relacji Inwestorskich w Tur Nieruchomości. Autor branżowych tekstów i poradników w lokalnych mediach internetowych oraz drukowanych. Pośrednik, doradca, szkoleniowiec. Prywatnie fan nowych rozwiązań IT w branży nieruchomości i marketingu internetowego.

2 komentarze

  • Bzdury. Ilość zapytań z Otodom spadła o jakieś 95%, a z pozostałych portali do 0. Wystarczy zapytać dowolnego, większego pośrednika.

    • Jak to, bzdury? Powiedz Andrzeju co ma liczba zapytań do ofert wewnątrz samych serwisów ogłoszeniowych do zapytań w kontekście nieruchomości do Google? Ruch jest – tyle tylko, że nie sprzedaje.

      A post Krzyśka dotyczy tego właśnie zewnętrznego badania, a nie danych inhouse’owych samych serwisów, bo tymi nikt się nie pochwali.

      Ogłoszenia, które mam wystawione mają dużo viewsów, czyli ruch na nich jest i nie spadł jakoś specjalnie. A to, że nikt nie podejmuje wobec ogłoszeń żadnych ruchów (np. nie pobiera numeru telefonu), to insza inszość.