Strefa.pro

Nieruchomości vs klienci

Górka nam nie służy. Branża profesjonalnych sprzedawców nieruchomości ma dość klientów. Możliwe też, że nie ma już czym handlować. A może to rodzaj pracy i płacy w branży przekłada się na jakość? Jak inaczej można tłumaczyć fakt, że blisko 60% zapytań mailowych od potencjalnych nabywców pozostaje bez odpowiedzi? 29% dzwoniących również nie będzie dane porozmawiać z pracownikiem biura nieruchomości lub dewelopera.

Czy faktycznie klientów jest za dużo? Na pewno jest ich dużo więcej niż w czasach kryzysu. Tani kredyt zawsze nakłania do zakupów tych, którzy w innej sytuacji skazani by byli na wynajem. Nie przejmują się oni wysokimi cenami, gdyż zapłata i tak jest rozłożona na raty, a ich interesuje tylko relacja pomiędzy miesięcznymi kosztami w mieszkaniu wynajmowanym, a takim którego są właścicielami. Jeśli rata nie jest znacząco wyższa niż koszty najmu to trend zakupowy będzie się utrzymywał.

Może to nieruchomości na sprzedaż jest za mało? Można przyznać, że brakuje małych mieszkań w centrach miast oraz ofert premium, które generują dobre zyski z najmu. Te dwa sektory zostały dość skrupulatnie przeczesane przez profesjonalnych, jak i tych mniej zorganizowanych inwestorów. Deweloperzy nadal mają w swoich portfelach pewne zapasy gruntów, często wraz z pozwoleniami na budowę. Granice miejskich osiedli poszerzają się poza administracyjne wpływy metropolii i rozlewają się na okoliczne powiaty. Tam gruntów jak i chętnych sprzedawców nadal jest wielu.

Zazwyczaj jest co kupować i na pewno jest komu. Niestety nie zawsze jest komu sprzedawać. Ilość sprzedawców w branży jest bardzo duża, a duża konkurencja oznacza niższe zarobki. Prowizyjny sposób wynagradzania powinien podnosić zaangażowanie pracowników, ale w czasach millenialsów i ten stary mechanizm okazuje się nie działać. Pracownicy w wielu przepadkach wolą zarabiać mniej, ale stabilnie. Chcą też z góry wiedzieć ile będą zarabiać i domagają się podawania wynagrodzenia w ogłoszeniach rekrutacyjnych. Branża nieruchomości zdaje się jeszcze tego nie dostrzegać. Konieczność zapłaty stałego wynagrodzenia dawałaby pracodawcy świetną legitymizację dla jego żądań w kierunku jakości jak i wyników z pracy pracownika. Póki co pracodawca obiecuje, że będzie płacił, pracownik obiecuje, że będzie pracował, a klienci nadal czekają na odpowiedzi na swoje maile.

Powyższe dane pochodzą z raportu opracowanego przez CallPage. CallPage jest narzędziem, które po zainstalowaniu na stronie internetowej ma generować dodatkowe rozmowy sprzedażowe. Tylko po co nam dodatkowe zapytania, jeśli nie obsługujemy nawet tych obecnych? Głuche telefony i maile bez odpowiedzi przekładają się na chłodne relacje na linii klient-pośrednik. Póki nie zaczniemy faktycznie obsługiwać klientów i słuchać ich potrzeb trudno liczyć na pozytywne zmiany w branży.

 

Krzysiek Derdzikowski

Krzysiek Derdzikowski

Z rynkiem nieruchomości związany od 2006 roku. Doświadczenie zbierał podczas pracy dla największego biura nieruchomości w kraju, jak i podczas rozwijania lokalnych oddziałów kilku nowych firmy w branży. Aktualnie Manager Ds. Strategii I Relacji Inwestorskich w Tur Nieruchomości. Autor branżowych tekstów i poradników w lokalnych mediach internetowych oraz drukowanych. Pośrednik, doradca, szkoleniowiec. Prywatnie fan nowych rozwiązań IT w branży nieruchomości i marketingu internetowego.

Dodaj komentarz