Będzie nowy standard wyceny

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju pracuje nad nowym standardem wyceny nieruchomości w podejściu porównawczym. Jest to efekt braku podobnych regulacji ze strony Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych. Czyżby kolejna z branż z przywilejem samorządu zawodowego trafiła na deregulacyjny celownik?

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju proponuje aby szacując wartość nieruchomości rzeczoznawcy analizowali również treści umów przeniesienia prawa własności. Jest to bardzo dobry pomysł. Transakcje „w rodzinie” oraz te z płatnościami odroczonymi, w ratach, z dodatkowymi świadczeniami po obu stronach cechują się zupełnie innymi wartościami niż standardowe zakupy na kredyt, czy też za gotówkę. Drugi pomysł Ministerstwa jest bardziej kontrowersyjny. Zakłada on konieczność oględzin nieruchomości, które mają służyć jako porównanie do sporządzenia operatu szacunkowego. Jest to świetna metoda na zmobilizowanie słabszych rzeczoznawców do wybierania faktycznie porównywalnych nieruchomości do wyceny. Niestety możliwość oględzin nieruchomości, które nie są już w obrocie może być bardzo problematyczna. Nie wyobrażam sobie aby właściciel chciał wpuścić obcą mu osobę aby ta pooglądała jego mieszkanie. Nie zapominajmy też, że mieszkanie takie często będzie już w trakcie, lub po remoncie.

Skąd wzięły się pomysły na dodatkowe regulacje? Ministerstwo twierdzi, że PFSRM nie wywiązuje się należycie ze swojej roli i do tej pory zaledwie jeden z opracowanych przez federację standardów stał się przepisem prawa. Federacja broni się twierdząc, że praca cały czas trwają i standardy często są zmieniane. Wyniki wskazują, że ustawowy obowiązek opracowywania standardów był zaniedbany, więc należy liczyć się z konsekwencjami, a takimi jest ograniczenie samorządności rzeczoznawców. Jeśli środowisko nie zmobilizuje się po takich działaniach Ministerstwa dalszymi krokami może być nawet deregulacja zawodu.

Leave a Reply