Strefa.pro

600 milionów w nieruchomościowej piramidzie

We wtorek agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali dziesięć osób powiązanych z firmą W Inwestments. Osoby te zajmowały się sprzedażą jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych. Wśród zatrzymanych jest Piotr W., którego uważa się za twórcę struktur piramidy. Poszkodowanych jest ponad dwa tysiące osób na łączną kwotę około 600 milionów złotych.

Rzecznik prasowy CBA, Temistokles Brodowski, poinformował że zatrzymane osoby trafią do Prokuratury Regionalnej w Łodzi, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Wszyscy zatrzymani podejrzewani są o udział w strukturach, które swoją konstrukcją przypominały piramidę finansową. Kolejne zatrzymania nie są wykluczone.

Wokół W Inwestments czarne chmury zbierały się już od dawna. Jednym z częściej oferowanych przez firmę produktów były udziały w funduszach nastawionych na zyski z ziemi rolnej oraz lasów. Klientom obiecywano wyjątkowo wysokie wzrosty wartości ich udziałów. Miały to umożliwić spekulacyjne zakupy ziemi i jej sprzedaż po otwarciu naszego rynku dla obcokrajowców. Kilka zmian legislacyjnych, a w szczególności nowelizacja ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego przekreśliła szanse na taki obrót spraw. Niestety wraz z uchwaleniem niekorzystnych przepisów nie wstrzymano dalszej sprzedaży inwestycji.

Być może klienci nie stracili by swoich środków, gdyby choć za ich część fundusz faktycznie nabywał nieruchomości. Tak się nie stało, a pieniądze nowych inwestorów były wykorzystywane do zaspokajania roszczeń poprzednich. Wedle CBA upadłość W Inwestments była działaniem celowym, nastawionym na ucieczkę z pozyskanymi środkami.

Pikanterii sprawie dodaje fakt,  że jednostki uczestnictwa w funduszach Piotra W. były sprzedawane przez Alior Bank oraz Bank Ochrony Środowiska. Bankowcy traktowali te inwestycje jako typowy instrument rynku finansowego, a więc nie badali skąd mają pochodzić obiecywane klientom zyski. Dla pierwszego z banków przygoda z W Inwestments zakończyła się pozwem zbiorowym klientów, którzy za namową doradców inwestycyjnych podjęli ryzyko i zainwestowali „w ziemię”.

Dla osób wychowanych na rynku nieruchomości oczywistym jest, że zarobienie na spekulacyjnym obrocie gruntami może być trudne jeśli nie jest się ich faktcznym posiadaczem. Tego sposobu myślenia brakło również poszkodowanym w tej sprawie. Każdy z nich stracił równowartość co najmniej 40 tysięcy euro, gdyż taka była minimalna kwota inwestycji.

Publikacje prasowe dotyczące zatrzymań w tej sprawie przytaczają powyższe fakty. Niestety w żadnej z nich nie znajduje się ani jedno z pytań, które wydają się być dla tej sprawy niezwykle ważne. Dlaczego banki sprzedające produkty inwestycyjne W Inwestments nie zadały sobie trudu aby lepiej przyjrzeć się obiecywanym zyskom? Szybkie zapytanie do działów hipotecznych dało by im odpowiedź, ze w skali masowej ziemia rolna jest bardzo trudnym środkiem do osiągania wysokich zwrotów i nie stanowi dobrego zabezpieczenia. Zastanawiająca jest też niechęć sporej części inwestorów do nieruchomości i ślepa ufność w wyimaginowane zyski. Upadłość funduszu daje wielokrotnie mniejsze szanse na odzyskanie choćby złotówki niż nietrafiona inwestycja w zakup nieruchomości. Pozostaje mieć nadzieję, że śledztwo odpowie również na pytanie, czy banki pośredniczące w niefortunnych inwestycjach robiły to z własnej inicjatywy. Póki co trudno wykluczać wątek korupcyjny w tej sprawie.

Wnioski jakie płyną z tej historii pokazują, że afera Amber Gold niewiele nauczyła inwestorów, a organy państwa jak i instytucje finansowe nadal nie radzą sobie z podobnymi przypadkami. Rynek na szczęście nie lubi próżni i stara się o własne rozwiązania, a jednym z ciekawszych mogą być nowe projekty inwestowania społecznościowego mające realne zabezpieczenie w prawie własności nieruchomości.

Co prawda piramida to też nieruchomość, ale piramida finansowa to już zupełnie inna bajka.

Krzysiek Derdzikowski

Krzysiek Derdzikowski

Z rynkiem nieruchomości związany od 2006 roku. Doświadczenie zbierał podczas pracy dla największego biura nieruchomości w kraju, jak i podczas rozwijania lokalnych oddziałów kilku nowych firmy w branży. Aktualnie Manager Ds. Strategii I Relacji Inwestorskich w Tur Nieruchomości. Autor branżowych tekstów i poradników w lokalnych mediach internetowych oraz drukowanych. Pośrednik, doradca, szkoleniowiec. Prywatnie fan nowych rozwiązań IT w branży nieruchomości i marketingu internetowego.

Dodaj komentarz