Strefa.pro

Jak Sęp wystrychnął Orła na dudka

Był sobie Orzeł. Jak wszystkie orły budził zainteresowanie i podziw wśród ptasiej gawiedzi. Któż nie dałby się przytłoczyć potędze i majestatowi orła przelatującego tuż nad jego głową? Niestety nasz Orzeł przytłoczony epatującą zza każdego krzaka propagandą sukcesu dał sobie wmówić, że stać go na jeszcze więcej. „Kim jestem? Jestem zwycięzcą!” – powtarzał patrząc z zacięciem w lustro.

Czym głośniej skandował motywacyjne hasła tym bardziej (w jego przekonaniu) rozpiętość skrzydeł rosła, a pióra lśniły niczym najcenniejsze klejnoty w promieniach słońca. Inne ptaki znosiły cierpliwie Orle dziwactwa, lecz fakt że naszemu bohaterowi brakuje pewności siebie stał się powszechnie znanym. Pozostałe orły majestatycznie krążyły w przestworzach, a nasz… oglądał Grzesiaka na Youtubie. Liczył, że uda mu się siłą woli usunąć swoje wszystkie wyimaginowane wady i niedostatki. Skoro Grzesiakowi udało się z polipem to i mi się uda – myślał przekonany o nadchodzącym sukcesie. Jak wszystkie plotki i fetysze, tak i to odstępstwo od normy trafiło do kogoś, kto postanowił na Orle zarobić. Owym kimś był Sęp. Zapukał pewnego poranka do drzwi Orła zanim ten rozpoczął swoje afirmacje i zaproponował mu złoty interes. Za cenę kilku piórek z ogona Orzeł nabył złoty naszyjnik SuperOrła. Wersja limitowana. Powstało takich tylko sto tysięcy! Szybka kalkulacja podpowiada, że to tylko po trzy sztuki na każdą orlą głowę na świecie, więc brać, kupować, piórek nie żałować. W cenie dyplom potwierdzający jakość naszyjnika i certyfikat użycia do jego produkcji wody z łez najsłynniejszych kołczów z Youtuba. Po dobiciu targu Sęp ulotnił się ze zrabowanymi piórami, a dumny Orzeł przywdział swój nowy naszyjnik i wzbił się w powietrze. Liczył na natychmiastowy efekt i gromkie brawa, lecz ptaki zareagowały zdziwieniem, a potem wesołością. Pokazywały sobie na wzajem Orła bez piórek w ogonie żartując bez opamiętania. Miał być szyk, szał i uznanie, a zamiast nich Orzeł stał się powodem bólu brzucha u kilku ptaków, które nie mogły powstrzymać się od śmiechu. W ten właśnie sposób Sęp wystrychnął Orła na dudka.

Aby lepiej zrozumieć morał z tej bajki odkryjmy karty i zastanówmy się kto kryje się pod każdą z postaci. Orłem są wszystkie te osoby, które wykonują solidnie swoją pracę i mają z niej pozytywne wyniki. Sępem jest firma ImaGO!, czyli organizator plebiscytu Orły. Zwycięzcy plebiscytu mają możliwość chwalenia się na prawo i lewo swoimi piórkami, lecz jeśli chcą być jeszcze większymi orłami, to trzeba zapłacić za pakiet marketingowy. Twojej firmie nie udało się zająć wymarzonego miejsca? To nie problem! Całkowitym przypadkiem firma ImaGO! zajmuje się działaniami wizerunkowymi w sieci. Na pewno pomogą Ci zdobyć odpowiednią ilość gwiazdek, lajków i pozytywnych recenzji abyś mógł zostać finalistą plebiscytu. Zapłaciłeś? Sprawdź komu, bo chyba zamiast Orła zostałeś dudkiem.

Sama nagroda sprawia pozytywne wrażenie. Fanie by było ją mieć. Wujek google podpowiada, że Orły to cenne nagrody przyznawane przez Wprost, są też Orły dla branży budowlanej, czy Orły będące Polskim odpowiednikiem Oskarów. Niestety Orły z tego artykułu nie są żadnym z wyżej wymienionych Orłów. Chciały by postać obok prestiżowych nagród, ale tak się chyba nie stanie. Nic na to nie wskazuje.

Nie jestem zwolennikiem płatnych opinii. Utrudniają one zwykłemu konsumentowi dokonanie rzetelnego porównania i uczciwego wyboru. Tym bardziej nie jestem zwolennikiem firm, które oferują tworzenie pozytywnych opinii, a same nie dbają o swoją. Ocena firmy ImaGO! na portalu GoWork to zatrważające 2/6. I tak nieźle bo ich ocena na pkt.pl to 1/5. Recenzje na Facebooku przezornie wyłączyli. W ten oto sposób firma handlująca Orłami zasługuje na miano sępa, gdyż sama nie spełnia kryteriów aby Orłem się obdarować. Byłby taki ładny, amerykański. Szkoda.

Krzysiek Derdzikowski

Krzysiek Derdzikowski

Z rynkiem nieruchomości związany od 2006 roku. Doświadczenie zbierał podczas pracy dla największego biura nieruchomości w kraju, jak i podczas rozwijania lokalnych oddziałów kilku nowych firmy w branży. Autor branżowych tekstów i poradników w lokalnych mediach internetowych oraz drukowanych. Pośrednik, doradca, szkoleniowiec. Prywatnie fan nowych rozwiązań IT w branży nieruchomości i marketingu internetowego.

Dodaj komentarz