Bo inne agencje, to…

„Bo inne agencje, to…” – tymi słowami zaczyna się większość argumentów stawianych przez klientów biura nieruchomości w momencie negocjowania warunków umowy. My staramy się pomóc klientowi w wyborze najkorzystniejszej oferty, a klient stara się podpisać umowę z firmą, która zaoferuje mu najkorzystniejsze warunki. Z doświadczenia wiemy, że zarówno podczas porównywania nieruchomości, jak metod działania poszczególnych pośredników można trafić … na wady ukryte, próby oszustwa, zatajania informacji, wprowadzania w błąd. Dlatego też poniżej postaramy się przybliżyć kilka najczęściej pojawiających się stereotypów dotyczących pracy biura, oraz rozwiać wszelkie wątpliwości. Tak więc, do rzeczy:

1. Bo inne agencje, to nie chcą podpisywać żadnych umów!
Art. 180 pkt 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami brzmi: „Zakres czynności pośrednictwa w obrocie nieruchomościami określa umowa pośrednictwa. Umowa wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności. (…)”

2. Bo inne agencje, to nie pobierają prowizji!
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, „Jak poradzić sobie na rynku nieruchomości”, Warszawa, sierpień 2012, strona 44: „Sprzeczne z ustawą o gospodarce nieruchomościami i ze standardami zawodowymi jest zamieszczanie ogłoszeń sugerujących, że pośrednik nie pobiera wynagrodzenia (np. 0% prowizji).”

3. Bo inne agencje, to doliczają swoją prowizję!
Źródło jak wyżej: „Pośrednik nie może ogłaszać nieruchomości, podając jej nieprawdziwą cenę (np. cena ofertowa powstaje przez dodanie kwoty wynagrodzenia do ceny ustalonej przez właściciela). Jest to oczywiste wprowadzanie potencjalnych kupujących w błąd.”

4. Bo inne agencje, to mają niższą prowizję!
Parafrazując znane powiedzenie można by rzec: „Jaka płaca, taka praca”. Czy pośrednik, który określił swoje wynagrodzenie poniżej rynkowego poziomu na pewno rzetelnie wykona swoją pracę? Jeśli ktoś oferuje, że wykona jakieś zlecenie poniżej jego rynkowej wartości to na wszelki wypadek warto dwa razy się zastanowić przed podpisaniem umowy, oraz dokładnie porównać zakres obsługi oferowany przez różne firmy.

5. Bo inne agencje, to mówią że mają klienta!
Kiedy pośrednik chce pozyskać atrakcyjną ofertę, lub utrudnić takie zadanie konkurencji, może obiecywać szybką wizytę z wyimaginowanym klientem. Czasem jednak konkurencja faktycznie współpracuje z klientem zainteresowanym kupnem oferowanej przez nas nieruchomości. Co wtedy? Zapraszamy do współpracy! Jeśli konkurencyjna firma jest zainteresowana zakupem nieruchomości z naszej oferty z chęcią umożliwimy taką transakcję. Zapis regulujący współpracę z innymi biurami nieruchomości jest jednym z paragrafów naszej umowy pośrednictwa w obrocie nieruchomościami.